Morsowanie – jak zacząć bezpiecznie, ile czasu być w wodzie i jak się rozgrzać

Morsowanie – jak zacząć zimowe kąpiele w zimnej wodzie, które dają energię i poczucie zwycięstwa nad sobą, ale wymagają szacunku dla chłodu? Opowiadamy, jak się przygotować, jak bezpiecznie zacząć i jak prawidłowo rozgrzać się po wyjściu z wody.
Morsowanie to krótkie kąpiele lub zanurzenia w zimnej, otwartej wodzie, najczęściej zimą. W Polsce zimą nad jeziorami i na plażach Bałtyku zbierają się całe kluby morsów; podobne społeczności istnieją też w wielu innych krajach. Ludzie przychodzą po energię i dobry nastrój, a niewielkie badania rzeczywiście opisują u regularnych morsów lepsze samopoczucie, choć danych jest na razie niewiele (PLOS One).
Główna zasada to szacunek dla zimna: zaczynać stopniowo, w towarzystwie i z uwagą na własne ciało.
Morsowanie – co to jest?
Dla większości ludzi morsowanie to nie sport na wynik, lecz rytuał: krótkie wejście do wody, kilka minut w zimnie i ciepła herbata w towarzystwie po wyjściu.
To krótkie, świadome zanurzenie lub pływanie w zimnej, otwartej wodzie. Najważniejsze nie jest wytrzymać jak najdłużej, tylko spokojnie pobyć w wodzie i bezpiecznie z niej wyjść.
Jak morsowanie wpływa na organizm?
Zimna woda to silny bodziec: w pierwszych sekundach przyspieszają oddech i tętno, a potem ciało zaczyna oszczędzać ciepło. To zarówno pobudza, jak i wyraźnie obciąża serce i naczynia krwionośne.
- Pierwsza minuta – szok zimna: gwałtowny wdech, przyspieszony oddech i tętno (RYA).
- Potem ręce i nogi szybko się wychładzają, trudniej się poruszać.
- Po wyjściu temperatura ciała jeszcze przez jakiś czas nadal spada.
- Wiele osób opisuje po kąpieli przypływ energii i dobry nastrój.
Reakcja na zimno jest u każdego inna: zależy od doświadczenia, samopoczucia, temperatury wody, a nawet od tego, czy się wyspałeś. Dlatego kieruj się własnymi odczuciami, a nie tym, ile czasu w wodzie spędzają inni.
Morsowanie – jak zacząć zimą?
Zacznij od chłodnego prysznica i jesiennych kąpieli (to takie „suche morsowanie” na początek), a w sezonie przychodź do klubu z doświadczonymi członkami. Pierwsze zanurzenie – krótkie i płytkie.
- Wchodź powoli, nie nurkuj i nie skacz: tak ryzyko szoku zimna jest mniejsze, radzą ratownicy RNLI.
- W pierwszych sekundach oddech się rwie – nie wstrzymuj go, zrób kilka spokojnych wydechów.
- Zmocz ręce, szyję i twarz, zanim zanurzysz się po ramiona.
- Początkującemu wystarczą 1–2 minuty; czas wydłuża się stopniowo.
- Nigdy nie wchodź do wody sam ani po alkoholu.
Jak się rozgrzać po morsowaniu?
Od razu się wytrzyj i ubierz w ciepłe warstwy z czapką i rękawiczkami. Temperatura ciała może jeszcze przez około 30 minut nadal spadać, dlatego RNLI radzi w tym czasie pić coś ciepłego i nie siadać za kierownicą (RNLI).
- Rozłóż wcześniej ubrania w kolejności, w jakiej będziesz się ubierać.
- Weź termos z ciepłą herbatą i ciepłe buty.
- Ruszaj się spokojnie: lekki marsz pomaga się rozgrzać.
Nie bierz od razu gorącego prysznica i nie siadaj tuż przy grzejniku: rozgrzewaj się stopniowo – ubraniem, ruchem i ciepłym napojem.
Morsowanie: korzyści i zagrożenia?
Zimno pobudza i może poprawiać nastrój, ale to silne obciążenie dla serca i naczyń krwionośnych. Gwałtowne zanurzenie wywołuje szok zimna – przyspieszony oddech i tętno w pierwszej minucie (RYA).
Dlatego korzyści z morsowania ujawniają się tylko przy stopniowym i ostrożnym podejściu. O cieple po zimnie szczegółowo piszemy w artykule „Sauna dla regeneracji”, a o oddechu i zimnie – w tekście „Metoda Wima Hofa”. Jeśli chcesz wody bez ekstremalnych temperatur, zajrzyj do artykułu „Pływanie dla zdrowia”.
Co dodać do poranka po kąpieli?
Na energiczny poranek po zimowej kąpieli wiele osób wybiera Energy Enhancer – według firmy wspiera równą energię bez kofeiny. A X39 według firmy wspiera naturalne wytwarzanie peptydu GHK-Cu, energię i regenerację. Plastry według firmy nie przenikają do skóry.