Poranne światło: jak ustawić wewnętrzny zegar

Dziesięć minut na dworze rano może zrobić dla twojego snu więcej niż droga poduszka. Jak działają rytmy dobowe i jak wykorzystać światło na swoją korzyść.
Mózg ma własny „zegar” – grupę komórek, która wyznacza rytm snu i czuwania, temperatury ciała, apetytu i wydzielania hormonów. Ten zegar nie chodzi dokładnie 24 godziny, dlatego każdego dnia trzeba go na nowo ustawiać. Głównym sygnałem jest światło.
Rano: jak najwięcej światła
Jasne światło w pierwszych godzinach po przebudzeniu mówi mózgowi, że dzień się zaczął. Wieczorem pomaga to wcześniej poczuć senność i łatwiej zasnąć. Nawet w pochmurny dzień na zewnątrz jest wielokrotnie jaśniej niż w pokoju z lampą.
- Wyjdź na dwór w ciągu pierwszej godziny po wstaniu na co najmniej 10–15 minut.
- Połącz to ze spacerem – dostaniesz przy okazji lekki ruch (zob. „Chodzenie: najbardziej niedoceniany wysiłek”).
- Jedz śniadanie przy oknie, a nie w ciemnej kuchni.
Wieczorem: przygaszamy światło
Jasne, zimne światło późnym wieczorem działa na zegar jak „wciąż dzień” i przesuwa zasypianie. Godzinę lub dwie przed snem przejdź na ciepłe, przygaszone światło, włącz tryb nocny ekranów, a najlepiej odłóż telefon.
Dla kogo to szczególnie ważne
Dla osób pracujących w biurze, które w ciągu dnia prawie nie wychodzą na zewnątrz; dla często latających przez strefy czasowe – dla nich światło staje się głównym narzędziem walki z jet lagiem; i dla osób starszych: z wiekiem wrażliwość na światło spada, a rytm się „rozmywa”.
Dobry poranek to światło, woda i sycące śniadanie. Razem nadają rytm całemu dniu.
Poranny rytuał można uzupełnić napojem Cellergize Morning z witaminami i aminokwasami albo plastrami Energy Enhancer bez kofeiny. A na wieczór, gdy światło jest przygaszone, LifeWave ma plaster Silent Nights na relaks przed snem.